DME 2017 – runda V

45

W piątej rundzie świadkami byliśmy niesamowitych emocji w meczu Polek oraz świadkami pewnego zwycięstwa Polaków nad Białorusią.

Takie mecze jak Polska-Włochy w turnieju kobiet przechodzą do historii i wspominane są latami. Już od samego początku mecz ułożył się źle, zarówno Jolanta Zawadzka jak i Joanna Majdan grające białymi szybko popełniły błędy i stanęły gorzej. W obliczu równych pozycji na pozostałych szachownicach z pewną dozą niepokoju kibice śledzili poczynania naszych zawodniczek.

Na pierwszej szachownicy przeciwniczka Moniki Soćko – Olga Zimina od pierwszych ruchów robiła wszystko by sprowadzić partię na spokojne tory. Celem Włoszki była neutralizacja naszej liderki i partia po serii wymian szybko zakończyła się remisem.

Monika Soćko fot. Przemysław Nikiel/PZSzach

Jolanta Zawadzka pomyliła warianty w Obronie Najdorfa – ruch 8. f4 jest jedną z ciekawych alternatyw na wariant Najdorfa ale tylko po ruchu 7…Ge6. W partii nastąpił ruch 8…Sg4, po którym Jola wpadła w długi namysł i zamiast, optymalnego ale pasywnie wyglądającego cofnięcia się gońcem na c1, zagrała 9. Hd2 i przeciwniczka mając parę gońców szybko osiągnęła wielką przewagę. Na szczęscie przeciwniczka nie mogąc znaleźć planu gry, straciła sporo czasu do namysłu i Jola zdołała wybronić partię na remis.

Jolanta Zawadzka fot. Przemysław Nikiel/PZSzach

Na trzeciej szachownicy działy się cuda, które sprawiają, że szachy kobiece są ciekawe do oglądania i mają swój nieprzewidywalny urok. Karina Szczepkowska dobrze przygotowana była do partii na obronę nomen omen włoską i szybko wyrównała. W 17 ruchu Karina mogła zagrać ruch Sg6, by na 18. d5 zabić na Gxh3 z szybkich remisem przez wieczny szachach. Zamiast tego wybrała ruch na walkę o pełną pulą 17…exd4. Przeciwniczka – Elena Sedina, która słynie z długich namysłów szczęśliwie automatycznie odbiła piona na d4. Gdyby zagrała ruch Sxd6! to osiągnęłaby dużą przewagę.

Karina Szczepkowska po emocjonującej partii zremisowała z Eleną Sediną. fot. Przemysław Nikiel/PZSzach

Po kilkunastu ruchach gra się uprościła i wszystko zmierzało do remisu. Karina szukała dróg na zwycięstwo i niestety – nie godząc się na wiecznego szacha – podstawiła skoczka. Mocny charakter naszej zawodniczki sprawił, że walczyła do końca, a upływający czas przeciwniczki i towarzyszące temu nerwy dawały cień nadziei na remis. Karinie pozostał ostatni atut w pozycji – oddalony wolny pion „a”, który cudem doszedł do hetmana i Polka odbiła figurę. Po 60 ruchach tylko to Karina mogła wygrać partię – nieoczekiwanie to ona miala teraz więcej materiału (piona) ale końcow hetmańska okazała się być nie do wygrania. Koniec końców ta epicka batalia zakończyła się remisem po 117 ruchach dający cenny punkt.

Na ostatniej szachownicy Joanna Majdan postanowiła zaskoczyć Teę Gueci wybierając 2.b3 na obronę Sycylijską – wariant  z powodzeniem stosowany przez Klaudię Kulon. Jonna lekko zaskoczona ruchami e6, d5 nie znała optymalnego wariantu 7. He2 z następnym Se5 i po paru ruchach stanęla gorzej. Aktywnie grajaca przeciwniczka szybko zdobyła piona i uzyskała wygraną pozycję. Szczęśliwie rywalka, śladem Eleny Sediny oraz Mariny Brunello, wpadła w niedoczas i „podstawiła” trzykrotne powtórzenie pozycji.

U Panów sytuacja meczowa od początku była diametralnie różna niż u Pań i po debiucie uzyskaliśmy inicjatywę w meczu, którą przekuliśmy na przekonywające zwycięstwo.

Pierwszy partię zakończył Jan Krzysztof Duda, który po raz pierwszy od 5-6 lat zagrał obronę francuską. Przeciwnik czując respekt przed Polakiem, bał się jego przygotowania i wybrał wariant wymienny. Grający czarnymi Jan nie szukał komplikacji godząc się na pokojowe zakończenie partii. Remis u Janka w perspektywie meczu był dobrą wiadomością, ponieważ na pozostałych szachownicach mieliśmy bardzo dobre pozycje.

Kapitan Kamil Mitoń przygląda sie grze Radosława Wojtaszka fot. Przemysław Nikiel/PZSzach

Na pierwszym stole Sergiej Żygałko zaskakująco wybrał obronę Benoni. Radosław Wojtaszek, sam grający ten wariant czarnymi, grał szybko i pewnie i już po debiucie uzyskał dużą przewagę. W 22. zagrał świetny ruch We3!, który sprawił realne trudności rywalowi, który musiał oddać jakość. Pozycja z przewagą materialną wydawała się pozornie prostą do realizacji. Niestety aktywność czarnych figur wymusila wymianę hetmanów, a pion rekompenstaty w połączeniu ze słabością piona d5 sprawił, że partia zakończyła się podziałem punktów.

Bohaterowie V rundy – Kacper Piorun i Jacek Tomczak fot. Przemysław Nikiel/PZSzach

Pierwsze zwycięstwo w rundzie oraz w Kadrze Narodowej na rozgrywkach drużynowych odniósł Jacek Tomczak. Śremianin odrobił pracę domową i na wariant 4. e3 na obronę Grunfelda przygotował 10… Sa6, który zaskoczył doświadczonego Aleksieja Aleksandrowa i Polak szybko przejął inicjatywę. Powstała pozycja ze słabym izolowanym pionem na d4. Po kilkuastu ruchach Jacek zdobył tego piona, a po serii wymian nastąpiła „klasyczna” wieżówka 3 na 3 z wolnym pionem więcej na linii „b. Polak bardzo dokładnie realizował tą przewagę i wykorzystał wszelkie niedokładności rywala – bardzo pouczająca partia!

fot. Przemysław Nikiel/PZSzach

Zasłużone zwycięstwo odniósł Kacper Piorun. Po raz kolejny pokazał, że jego opracowania debiutowe białymi na tym turnieju są bardzo dobre i w obronie Winawera obrony francuskiej ruchem 13. He2! postawił duże problemy Kiryłowi Stiupakowi. Aktywna gra, ciekawe idee 17. h4! 20. Sh4!, czy 22. e6! dały kompletnie wygraną pozycję. W dalszej części partii Kacper (w niedoczasie)  miał pewne trudności w realizacji przewagi, na szczęście to rywal pomylił się ostatni.

fot. Przemysław Nikiel/PZSzach

Po 5 rundach obie reprezentacje w swoim dorobku mają 8 punktów meczowych, dzielą miejsca 2-5, a po dniu wolnym zmierzą się z Rosją. 6 runda będzie prawdziwym wyzwaniem i testem dla naszych drużyn. Choć Rosjanki jako jedyne wygrały wszystkie mecze (w tym z Gruzją i Ukrainą), to ich zawodniczkom przydarzyła się nie jedna bolesna wpadka – może Polki wykorzystają słabości rywalek i sprawią miłą niespodziankę?
Rosjanie w pierwszych czterech rundach nie błyszczeli – wygrali 3 mecze w najniższym możliwym wymiarze, przegrali z Węgrami i odnieśli tylko 3 zwycięstwa. W 5 rundzie podbudowali się wysoko pokonując Turcję. Polacy po lekkim faltstarcie w pierwszej rundzie kolejne mecze grali na wysokim poziomie – zatem zapowiada się arcyciekawy mecz!

W dniu wolnym część ekipy rozegrała mecz piłkarski z Wyspami Owczymi. Maleńki wyspiarski kraj okazał się być zbyt wymagającym rywalem dla biało-czerwonych i zasłużenie wygrali mecz.

Po południu nasze reprezentantki udały się na sesję fotograficzną, której efekty można zobaczyć na poniższych zdjęciach.

fot. Przemysław Nikiel/PZSzach
fot. Przemysław Nikiel/PZSzach
fot. Przemysław Nikiel/PZSzach
fot. Przemysław Nikiel/PZSzach
fot. Przemysław Nikiel/PZSzach