DME 2017 – runda IV

40

Runda IV

fot. Wojciech Zawadzki/PZSzach

Turniej powoli zbliża się do półmetku, a Polacy nadal znajdują się w ścisłej czołówce zawodów. Czwarta runda okazała się niezwykle ciężką, a obie nasze drużyny po trzymajacych w napięciu do ostatnich chwil spotkaniach zremisowały odpowiednio  Niemcami  i Hiszpankami.

W partii na pierwszej szachownicy Radosław Wojtaszek podejmował mistrza Europy z 2005 roku Liviu Dietera Nisepeanu, którego nie tak dawno pokonał w ostatniej rundzie turnieju w Dortmundzie. Niemiec rumuńskiego pochodzenia z dużym respektem podszedł do partii i wybrał spokojne odgałęzienie wariantu zamkniętego obrony sycylijskiej. Dobrze przygotowany Radosław dość szybko wyrównał, a nawet lekko przejął inicjatywę. Dość ryzykowny ruch 22…b5 sprawił, że przez moment to Niemiec mógł uzyskać przewagę. Gdyby w 26. zagrał Se4 z wejściem na słabe pole na d6 to białe stanęłyby lepiej. Na szczęście Nisipeanu zdecydował się na wymiany i przejście do remisowej końcówki.

Tuż po remisie Radosława swoją partię zakończył Mateusz Bartel. Zawodnik Polonii Wrocław był świetnie przygotowany  do partii, w obronie rosyjskiej przejściowo poświęcil piona i sprawił realne problemy przed rutynowanym Danielem Fridmanem, który nad 16 ruchem myślał aż 52 minuty! Dość szybko partia przeszła do końcówki, w której Polak miał minimalną przewagę za sprawą pary gonców i grupie pionków na obu skrzydłach. Niestety Niemiec nie popełnił żadnego błędu i partia zakończyła się remisem.

fot. Wojciech Zawadzki/PZSzach

Znakomicie grający do tej pory Kacper Piorun doznał pierszej porażki z wielką nadzieją niemieckich szachów Mathhiasem Bluebaumem. Kacper zdecydował się na obronę królewsko-indyjską, w której przy obu stronnych roszadach, zapowiadało się na niezwykle ciekawą partię. Kluczowym momentem partii był 23. exf5, który dał szansę czarnymi zagrania Gxf5 24. Sxde4 Sxe4 25. fxe4 Sxd5!? 26. exf5 Sxe3 27. He4 Sf5 28. Gd3 Hg6 z niejasną pozycją. Zamiast tego Kacper wkrótce stracił kluczowego piona na d6 przeoczając w wariancie nieoczywisty i bardzo silny ruch 31. Wc1!!

Ostatni na placu boju pozostał Jan Krzysztof Duda, który po dobrze rozegranym debiucie uzyskał piona przewagi w końcówce wieżowej. Niemiec początkowo dobrze się bronił, ale Janek dobrze policzył wszystkie warianty i przeszedł do teoretycznie wygranej pozycji.

W meczu Polek dość szybko wyklarowaly się przewagi zawodniczek grających białym kolorem.

fot. Wojciech Zawadzki/PZSzach

Joanna Majdan została zaskoczona wyborem obrony rosyjskiej przez rywalkę, więc wybrała spokojne ustawienie. Rywalka w 13 ruchu popełniła duży błąd grając g5 – ruch którego w tych strukturach nie wolno wykonywać, gdy przeciwniczka nie zrobiła jeszcze roszady. Asia poświęciła piona za atak, a piękne uderzenie 19. Wb7 jest jednym z najefektowniejszych w tych mistrzostwach.

fot. Wojciech Zawadzki/PZSzach

Mimo prowadzenia w meczu humory kibiców nie był najlepsze. Ana Matnadze już od debiutu wywarła presję na Klaudii Kulon. Nasza zawodniczka w 17. ruchu miała przed sobą krytyczny wybór. Niestety zamiast wziąć piona kosztem utraty czarnopolowego gońca, zdecydowała sie na ruch g5, po którym białe uzyskały znaczną przewagę pozycyjną i bezbłędnie ją zrealizowały.

fot. Wojciech Zawadzki/PZSzach

Pierwszej porażki w turnieju doznała także Monika Soćko. W obronie Caro-Cann Sabrina Vega uzyskała minimalną przewagę, jednak wydawało się, że Monika spokojnie zremisuje. W 32 ruchu Monika mogła zagrać efektowne Sb6! po którym pozycja się upraszczała i partia powinna zakończyć się remisem. Niestety zamiast tego powstała gorsza końcówka, a wolny pion na c5 i lepszy goniec zadecydował o  wygranej białych.

Elektryczną partię rozgrywała Jolanta Zawadzka. Jola bardzo dobrze rozegrała białymi wariant archangielski partii hiszpańskiej i szybko uzyskała przewagę. W 23 ruchu przeciwniczka nie widząc aktywnego planu gry oddała piona, by zyskać pewną aktywność. Polka przeszła do defensywy i czarne uzyskały rekompensatę, na szczęście przeciwniczka po kontroli zaczęła grać pasywnie, co pozwoliło białym na rozwinięcie figur, a partia zakończyła się efektownym poświęceniem jakości.

Po 4 rundach Polki znajdują się na 3 miejscu w tabeli. W piątej rundzie ponownie udało się ominąć Rosjanki (które podejmą Hiszpanki) i zagramy na drugim stole z Włoszkami.
Polacy znajdują się na 7 pozycji, a jutro zagrają z Białorusinami, z którymi na DMŚ w Chanty Mansyjsku pewnie wygraliśmy.