Polacy w barażach, Anand i Karjakin za burtą! – PŚ okiem Mateusza Bartla (2.2)

1269

Zarówno Jan-Krzysztof Duda, którego partia zakończyła się bardzo szybko, jak i Radosław Wojtaszek, który po długiej batalii nie zdołał przebić swojego rywala, zagrają jutro w dogrywkach. Do tego etapu nie dotarło kilku znakomitych graczy. Z turniejem pożegnali się m. in. Viswanathan Anand, Siergiej Karjakin czy Michael Adams.

 

Linki do poprzednich artykułów znajdują się na dole strony

Jeśli przyjrzeć się klasycznej części meczu Duda – Iwańczuk, to widać, że obaj panowie mają do siebie sporo respektu. Wczoraj Ukrainiec wybrał bardzo solidny debiut, będąc gotowym na cierpliwą obronę gorszej końcówki, a dzisiaj nie miał żadnego pomysłu na to, jak podejść Janka i po otrzymaniu standardowej pozycji nie miał nic przeciwko powtórzeniu posunięć. Można założyć, że Iwańczuk, aktualny mistrz świata w szachach szybkich, bardzo pewnie czuje się w dogrywkach. Nie skreślałbym jednak Janka, gdyż moim zdaniem nasz młody arcymistrz ma wszystkie potrzebne umiejętności, aby sprostać naporowi rywala. O tym, że Duda dobrze gra w szachy szybkie i błyskawiczne niech świadczą mistrzostwa Europy w rapidach i blitzach z 2014 roku, gdzie Janek zgarnął odpowiednio złoty i srebrny medal. Szanse w tej parze oceniam jako równe, a zadecyduje dyspozycja dnia.

Jan-Krzysztof Duda
fot. Anastasia Karlovich/www.tbilisi2017.fide.com

Wojtaszek – Onischuk 1/2

Znacznie więcej niż w partii Janka, działo się w pojedynku Radka. W debiucie, powtarzano partię Nakamura – Onischuk, z tegorocznych mistrzostwa USA, którą rywal Radka wygrał. Mimo to, Amerykanin pierwszy „zszedł” z torów tamtej partii grając 11…Ge6, co wydaje się być sporym wzmocnieniem.

Alexander Onischuk
Fot. Anastasia Karlovich/www.tbilisi2017.fide.com

Wojtaszek był na ten ruch przygotowany, a zaprezentowana przez niego strategia może w przyszłości znaleźć naśladowców. Interesujący był zwłaszcza poniższy moment:

1k1r3r/pp2qppp/1np1b3/3p3n/3P4/2NBP2P/PPQ1NPP1/1K1R3R w - - 0 1

W tym momencie polski arcymistrz wybrał ryzykowne, ale zarazem bardzo ciekawe 14.a4!?, aby przygotować atak na czarnego króla. To odpowiedzialna decyzja, bo oba króle znajdują się na jednym skrzydle, przy czym król czarnych jest nieco szczelniej zasłonięty swoimi pionami. Białe mają za to nieco bardziej perspektywiczne figury (zwłaszcza skoczek h5 może być poza grą w przypadku, gdyby atak się udał), a to oznacza, że idea ma dobre fundamenty. Drugi ważny moment miał miejsce kilka ruchów później:

1k1r3r/pp2qppp/2p1bn2/3p4/P1nP4/3BP2P/NPQ2PP1/K1NR3R w - - 0 1

Czarne, w celu walki z planem białych na skrzydle hetmańskim, ulokowały skoczka na c4, a to dało białym możliwość zagrania 18.e4. To typowe uderzenie w tego typu strukturach, którego skutki nie zawsze są łatwe do przewidzenia. Z jednej strony białe zdobywają przewagę w centrum i często również przewagę przestrzeni, ale może zdarzyć się tak, że osłabiony pionek na d4 da o sobie znać. Tym razem wszystko wskazuje na to, że decyzja Wojtaszka była bardzo prawidłowa, a od tego momentu szala zaczęła się przechylać na jego korzyść. Warto przyjrzeć się również posunięciu 22…f7-f5. Nie wiem czy czarne były zmuszone, aby tak zagrać (białe na pewno szykowały g4-f5, ale może nie było to aż takie straszne?), ale jedno jest pewne – po tym posunięciu pozycyjne atuty białych stały się bardzo mocne. Prawdę mówiąc po 26.Sxe6, Gxe6 oceniałem, że partia zakończy się na korzyść naszego zawodnika. Nie miałem pojęcia jak, ale wydawało mi się, że białe mają przewagę na obu skrzydłach, więc prędzej czy później (raczej później) uda się zrobić jakiś postęp.

Wydarzenia mocno przyspieszyły po 30…c5!?. Kiedy w dzisiejszych czasach silni arcymistrzowie zmuszeni są do obrony takich pozycji, to najczęściej szukają aktywnej obrony (zresztą poziom obrony wzrósł w ostatnich latach niesamowicie). Ruch Onischuka  można oceniać jako niepotrzebne osłabienie, ale zarazem zmiana charakteru gry zawsze podwyższa trudność zadania – chwilę wcześniej można było deliberować o długofalowych planach, a teraz trzeba liczyć warianty!

1kr1r3/pp2q2p/4b1p1/nB1pPp2/P1pP1P2/1PR4P/N2Q2P1/KR6 w - - 0 1

W pozycji widocznej na diagramie białe miały dwie opcje: 32.bxc4 oraz 32.Gxe8. Radek, po krótkim namyśle, zbił na c4, a szkoda. Po zbiciu na e8, oddanie jakości, czyli zagranie albo 32…Wxe8 lub 32…Hxe8 raczej nie daje pełnej rekompensaty: po dalszym 33.bxc4, Sxc4 34.Hd1 czarne mają, co prawda, silnego skoczka na c4, ale może on wystarczyć jedynie do uratowania partii, a i na to, prawdę mówiąc, niespecjalnie się zanosi – białe powinny być w stanie przegrupować swoje figury (zwłaszcza skoczka z a2). Gdyby zaś po 32.Gxe8 nastąpiło 32…Sxb3+, to po 33.Wbxb3, cxb3 34. Wxc8+ K(G)xc8 35.Hb4!, He8 36. Sc3! białe dostają dużo lepszą, jeśli nie po prostu wygraną końcówkę. Szkoda tego momentu, bo choć trzeba byłoby jeszcze wykazać się w obu przytoczonych wariantach, to białe miałyby ogromne szanse, aby wygrać.

Po ruchu w partii, tj. 32. bxc4, nadal nie wszystko było stracone, ale Wojtaszek (chyba automatycznie) zbił po 32…Sxc4 gońcem, podczas gdy bardzo ciekawe i po prostu lepsze, było bicie wieżą. Wytłumaczenie dla tego jest akurat bardzo proste – w partii wieża na c3 stała słabo i była dużo gorzej ulokowana niż dowolna z czarnych wież (przed którymi – nagle – otworzyły się niezłe perspektywy). Gdyby zaś Radek zdołał jej się pozbyć, wówczas na c3 wylądowałby biały skoczek, a szanse na wygraną nadal byłyby realne. Sądzę, że Radek liczył na to, że przy potężnym pionku na d6 i przy zachowaniu wszystkich wież na szachownicy atak na króla będzie bardzo nieprzyjemny, ale fakty były inne – pion na d6 był kontrolowany przez gońca e6, a mobilność białych wież (zwłaszcza tej z c3) bardzo ograniczona.

Po zagraniu 33.Gxc4 szanse się wyrównały i na dobrą sprawę już do samego końca partii nie można było realnie myśleć o przewadze, a na pewno nie  o takiej, która była na wyciągnięcie ręki w wyżej przytoczonych wariantach.

W wyniku tego remisu Radek zagra jutro w barażach. Obiektywnie, szanse naszego arcymistrza należy oceniać wyżej, podobnie jak w części klasycznej. Rankingi obu panów w szachach tempem przyspieszonym praktycznie nie różnią się od tych klasycznych, także nie należy spodziewać się po Onischuku jakichś wyjątkowych niespodzianek. Nie zmienia to wszakże tego, że bardzo istotna będzie dyspozycja dnia i odporność nerwowa. Liczę na to i wierzę w to, że te czynniki u Radka nie zawiodą.

 

*****

Dziś, bez wątpienia, najwięcej pisze się i mówi o odpadnięciu Siergieja Karjakina. Niedawny pretendent do tytułu mistrza świata przegrał ze swoim młodszym rodakiem, Daniłem Dubowem. Jak przyznał sam Dubow w wywiadzie dla strony www.chess-news.ru, w jego zwycięstwie była jakaś „wyższa sprawiedliwość”. Rosjanin twierdzi, że wcześniej Karjakin wielokrotnie uciekał mu w gorszych pozycjach, a łączny wynik w ich dotychczasowych pojedynkach – czyli +1 dla Karjakina – było nieadekwatne do pozycji, które stawały na szachownicach. Teraz Dubow sądzi, że rachunki, mniej więcej, zostały wyrównane.

Siergiej Karjakin
Fot. Anastasia Karlovich/www.tbilisi2017.fide.com

Wczesne odpadnięcie z zawodów Karjakina ponawia pytanie o zasadność jego gry w tym turnieju. Rosjanin ma przecież zagwarantowane miejsce w turnieju pretendentów (jako przegrany meczu o MŚ), więc w pewnym sensie „grał o nic”. W zawodach, gdzie trzeba dawać z siebie 110%, pewne braki motywacyjne mogę okazać się istotne – chociaż, aby udowodnić tę teorię, potrzebne byłoby odpadnięcie Magnusa Carlsena, na które na razie się nie zanosi – Norweg wygrał wszystkie cztery partie! Z drugiej strony, Karjakin przegrał dlatego, że zapomniał swoich przygotowań. Ta partia pokazuje jak bardzo dobrze przygotowani są zawodnicy światowego topu. Chociaż już 12.Ga3 było nowym posunięciem, to aż do 18.a5 obaj zawodnicy byli przygotowani. Wtedy jednak Karjakin zamiast prawidłowego 18…Wxa5 (co według Dubowa prowadzi do mniej więcej remisowej pozycji), zagrał 18…Ga7? i po zrobieniu jeszcze kilku niedokładności okazało się, że czarne nie mają pełnej rekompensaty za jakość i szybko podpisały kapitulację.

Wraz z Karjakinem, turniej opuszczają takie gwiazdy jak Anand (dzisiaj nie zdołał zagrozić Kovalyovovi), Adams (który naciskał większą część partii na Maksima Rodsztejna, ale w niedoczasie przeoczył silne 36…e4! co zmieniło układ sił i Anglik dość szybko się rozsypał), Tomaszewski (został elegancko ograny przez Vallejo Ponsa) czy Le Quang Liem.

Jednym z najbardziej zaskakujących wydarzeń dzisiejszego dnia był to, co zrobił Anton Demczenko. Rosjanin, który stoczył piękną walkę w pierwszej rundzie z Aleksandrem Areszczenko, w drugiej stanął oko w oko z Władimirem Kramnikiem. W pierwszej partii przegrał, a w drugiej… zaproponował remis po 10 posunięciach!

Jutro zobaczymy tyle samo dogrywek co w pierwszej rundzie – czyli 22. Z tego, aż 21 meczów zakończyło się dwoma remisami i tylko w parze Czeparinow – Navara doszło do wymiany ciosów. Wielu zawodników nie ma nic przeciwko temu, aby losy pojedynków rozstrzygały się w barażach, a przodują w tym Węgrzy. Dzisiaj zarówno Erdos, jak i Rapport skończyli przed upływem dwóch kwadransów!

Start baraży bez zmian –  o g. 13. Terminarz dalszych partii jest uzależniony od zakończenia ostatniej partii na sali, a orientacyjny grafik (czas gruziński, +2 godziny do czasu polskiego) jest taki:

1. First game of the tie-break (25+10) – 15:00

2. Second game of the tie-break (25+10) – not earlier than 16:30

3. Third game of the tie-break (10+10) – not earlier than 18:00

4. Fourth game of the tie-break (10+10) – not earlier than 19:00

5. Fifth game of the tie-break (5+3) – not earlier than 20:00

6. Sixth game of the tie-break (5+3) – not earlier than 20:30

7. Sudden-death game of the tie-break (5/4) – not earlier than 21:00

Kolejne kontrole czasu to:

  1. 25’+10″
  2. 10’+10″
  3. 5’+3″
  4. Armageddon – białe: 5 minut – czarne 4 minuty bez dodawania czasu do 60 ruchu, potem dodaje 2 sekundy za ruch; białe muszą wygrać, aby awansować.

Link do strony turnieju 

*****

Linki do poprzednich artykułów:

Polacy na remis, Anand przegrywa – PŚ okiem Mateusza Bartla (2.1)

Duda zagra z Iwańczukiem – PŚ okiem Mateusza Bartla (1.3)

Burza bez Pioruna – PŚ okiem Mateusza Bartla (1.2)

Dobra runda Polaków! – PŚ okiem Mateusza Bartla (1.1)

Puchar Świata okiem Mateusza Bartla